Toucan crossing po olsztyńsku, czyli jak nie budować przejazdów dla rowerów.

  • strict warning: Only variables should be assigned by reference in /home/www/b/kmo.borol.net/htdocs/sites/all/modules/links/links_related.module on line 197.
  • strict warning: Only variables should be assigned by reference in /home/www/b/kmo.borol.net/htdocs/sites/all/modules/links/links_related.module on line 433.
  • strict warning: Only variables should be assigned by reference in /home/www/b/kmo.borol.net/htdocs/sites/all/modules/links/links.inc on line 1450.

Toucan crossing - przejście dla pieszych i przejazd dla rowerów w jednym (ang. two can cross - oboje mogę przekroczyć) - to popularny widok w wielu miejscach w Wielkiej Brytanii.

Toucan w Londynie. Foto: Secretlondon, Wikipedia. CC

Wikipedia - toucan crossing

Okazuje się, że MZDiM w Olsztynie wprowadził dwa (co najmniej) "Tukany" także w Olsztynie:

  • przez ul. Heweliusza, przy skrzyżowaniu z al. Warszawską,
  • przez ul. Wańkowicza, przy skrzyżowaniu z al. Sikorskiego.

Niestety, nie jest to powód do dumy...

Toucan w Olsztynie - dylemat rowerzysty: jechać czy prowadzić?

Toucan po olsztyńsku, wbrew przepisom.

To z pozoru wygodne dla wszystkich rozwiązanie, ma jedną szalenie istotną wadę: jest nielegalne. O ile łączenie sygnałów S5 i S6 jest dopuszczalne (a w wielu przypadkach wskazane), o tyle przejazd dla rowerów musi być wyznaczony przez znak pionowy D-6a lub D-6b (w przypadku przejścia dla pieszych i przejazdu dla rowerów występujących łącznie) oraz znak poziomy P-11 wyznaczający miejsce przejazdu dla rowerów (nie sam przejazd, ale jego miejsce - to kluczowe w wielu innych przypadkach). Jak dobrze wiemy, MZDiM wbrew prawu nie znakuje znakami pionowymi wyposażonych w sygnalizację świetlną przejść dla pieszych i przejazdów dla rowerów. Na olsztyńskich drogowcach wrażenia nie robią opinie innych zarządów (Kraków, Warszawa), krajowego konsultanta w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz Ministerstwa Infrastruktury, którym przeciwstawiają bliżej nieokreślone interpretacje anonimowych ekspertów.

Wracając do kwestii nieistniejących przejazdów, należy podkreślić, że brak oznakowania pionowego i poziomego sprawia, że w tych miejscach przejazdów dla rowerów nie ma! Tym samym przejeżdżając przez powyższe pasy rowerzysta popełnia wykroczenie zagrożone mandatem karnym. Ale nie to jest istotne, bo zawsze można próbować bronić się argumentem, że przejazd jest (w końcu brak jest przed nim znaków C-13a oraz występują sygnalizatory S-5/S-6), ale źle oznakowany. Gorzej, że taki przejazd stanowi po prostu zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego. O przejeździe dla rowerów nie mówią żadne znaki dla kierowców, a brak rozdziału powierzchni dla pieszych i rowerzystów powodować może kolizje z udziałem tych dwóch grup.

Dodatkowo, sygnalizacje na ww. skrzyżowaniach są w nocy wyłączane, co czyni te przejścia i przejazdy szczególnie niebezpiecznymi (nie świecą się przecież wtedy sygnalizatory S-5 i S-6!). Wszystko to za wiedzą i przyzwoleniem Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Olsztynie.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że po drugiej stronie al. Sikorskiego także występują "dzikie" przejazdy dla rowerów, różniące się od powyższych tylko występowaniem sygnalizatora S-5 bez sygnału S-6 (a zatem w przypadku wyłączenia sygnalizacji nie różnią się zupełnie niczym!). Tam także brak jest znaków pionowych, także nie ma znaku P-11 i także nie ma znaków C-13a.

Cała sytuacja dowodzi, że:

ZałącznikWielkość
MZ.TI_.5512_116_11.pdf39.54 KB

W sam raz ten temat się nadawał się na dzisiejszą prezentację na WGiGP, trzeba było zadać to zaproszonemu gościowi z MZDiM, może na to pytanie odpowiedział by konkretnie. Jego odpowiedzi na pytania brzmiały dla mnie trochę jak masło maślane, tak samo jak przedstawiona tu odpowiedź w sprawie tego przejścia na Wańkowicza.
Przy wypowiedzi tego gościa o nowym pokoleniu, które będzie będzie gospodarować miastem, nasunęło mi się pytanie "kiedy w końcu ten pan opuści swoją posadę i da się wykazać ludziom młodym, posiadającym lepszą wizję rozwoju tego miasta".
Wracając do przejścia przy ulicy Wańkowicza, nie widzę problemu z przesunięciem zebry o szerokość ścieżki rowerowej i zbudowaniu kawałka chodnika na środkowej wysepce. Nawet te dwa słupy sygnalizacji nie były by wielką przeszkodą dla pieszych, a można by tym zdecydowanie podnieść poziom bezpieczeństwa.
Równie dobrze można by ścieżkę rowerową przesunąć na koniec wysepki (na zdjęciu na lewo od słupa latarni), równocześnie prostując przebieg ścieżki rowerowej od strony jarot, co by usprawniło poruszanie się rowerem (brak skrętów, przyjemniejsza jazda). Ostatnio natłok rowerzystów zmusił mnie nawet do przejechania tego przejścia własnie omijając wysepkę lewą stroną (tej wysepce do pasów ruchu brakuje jeszcze jakieś 2-3 metry).

Problem w tym, że nie będzie wtedy miejsca dla pojazdu skręcającego w prawo w Wańkowicza - będzie on blokował samochody jadące prosto Sikorskiego. Jest to ewidentnie wina braku planowania infrastruktury, a dalej braku odpowiedzialności. Niestety, w tym miejscu, przy tych warunkach nie ma prawa być przejazdu dla rowerów. Zastosowane rozwiązanie jest bardzo niebezpieczne.

Jeżdżę autem przez ten prawoskręt co drugi dzień. Jedno auto osobowe dojeżdżając do linii zatrzymania (kawałek widocznej na zdjęciu), nie blokuje samochodów jadących prosto. Proponuję się tam autem przejechać. Problem powstaje dopiero gdy trzy (dwa auta na ścisk się zmieszczą jeżeli podjadą pod samą zebrę) lub więcej aut chce skręcić w prawo albo autobus linii nr 21. Tak czy inaczej ten problem blokowania pojazdów jadących prosto ciągle istnieje. Nie widzę problemu żeby dobudować kawałek pasa do prawoskrętu takiego jak przy kolejnym skrzyżowaniu z Synów pułku i Tuwima, a przejazd rowerowy umieścić od strony Sikorskiego. Na skrzyżowaniu z Minakowskiego jest zarówno długi pas do skrętu w prawo jak i przejazd rowerowy blisko pasa ruchu.

Możliwości są, tylko zarządzający chętni do pieniędzy, a nie do pracy.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

4 + 1 =
Rozwiąż proste zadanie matematyczne i wpis wynik podanego działania. Np. 1 +3 = 4